Brzostecka książka kucharska
     Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Gminy Brzostek otrzymało dotację w wysokości 14970 zł na realizację programu "Dziedzictwo kulinarne i lokalne produkty rolne - szansą na rozwój gminy Brzostek". Program jest dofinansowany ze środków Programu "Działaj Lokalnie" Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce, finansowanym przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności.
W ramach programu prowadzony będzie:

     Udział w programie jest nieodpłatny (uczestnicy kursu pokrywają tylko koszty produktów na kursie). Do udziału w naszym programie zapraszamy mieszkańców naszej gminy, którzy chcą podnieść swoje kwalifikacje w zakresie sporządzania i podawania regionalnych potraw, oraz wykorzystania zdobytych umiejętności do prowadzenia działalności gospodarczej i agroturystycznej.
     W książce "Brzostecka książka kucharska" można zamieścić wypróbowane własne przepisy, napisane własnoręcznie z podaniem nazwiska. W takiej formie przepisy zostaną oddane do druku.
     Publikacja książki kucharskiej oraz konkurs mają wypromować nasze regionalne potrawy i zachęcić turystów i gości do przyjazdu i pobytu na naszej brzosteckiej ziemi.
     Serdecznie zapraszamy do udziału w naszym programie.

 


Działaj lokalnie
     W sobotę 21 lutego br. w Brzostku zakończył się pierwszy etap ogólnopolskiego projektu AKADEMII ROZWOJU FILANTROPII W POLSCE - DZIAŁAJ LOKALNIE. Udział w tym projekcie pod hasłem LOKALNE PRODUKTY ROLNE SZANSĄ NA ROZWÓJ GMINY BRZOSTEK - DZIEDZICTWO KULINARNE - jest finansowany przez POLSKO-AMERYKAŃSKĄ FUNDACJĘ WOLNOŚCI. W warsztatach kulinarnych wzięło udział 28 osób z terenu gminy Brzostek. Nauczycielkami kilkudziesięcioosobowej grupy były Jolanta Nowak i Ewa Imiołek - specjalistki przedmiotów gastronomicznych z Dębicy. Podczas warsztatów uczestnicy wykonali łącznie ponad 60 różnego rodzaju dań i potraw. Były dania mięsne jak i mączne, różnego rodzaju przystawki i desery. Dania wykonane według przepisów na kopczyki, chleb pieczony, gołąbki inaczej, śledzie w różowej kołderce nie miały równych sobie. Na zakończenie kursu panie przygotowały pięknie udekorowany stół i moc smakołyków. Podczas tego niezwykłego, trwającego w sumie kilka godzin spotkania w Szkole Podstawowej w Brzostku, można było otrzymać przepis i degustować pyszne frykasy m.in. chleb pieczony, szynkę brzostecką, łódeczki paprykowe, kolorowe kuleczki z białego sera, zimne nóżki, sernik... 
     Wśród zaproszonych gości znaleźli się przewodniczący Rady Powiatu w Dębicy Stefan Bieszczad, wójt gminy Brzostek Leszek Bieniek, siostra Dorota z Warsztatów Terapii Zajęciowej, przewodniczący Komisji Rolnictwa Zbigniew Raś, przedsiębiorca Kazimierz Sarna.
     W zamyśle organizatorów warsztatów jest wydanie książki w której zgromadzona będzie cała wiedza dotycząca regionalnej kuchni. Serdecznie zapraszamy do współpracy pasjonatów Dziedzictwa Kulinarnego w Regionie.

 

Od lewej: Zofia Skórska, Wójt Gminy Leszek Bieniek, Przewodniczący Rady Powiatu Stefan Bieszczad, radny Zbigniew Raś, Maria Przebięda, przedsiębiorca Kazimierz Sarna

Uczestnicy warsztatów kulinarnych

      


Dziedzictwo kulinarne w Gminie Brzostek
     Pod pojęciem dziedzictwa kulturowego regionu kryje się cały dorobek materialny i duchowy danej społeczności zamieszkującej omawiany obszar. Ciekawym i miłym dla podniebienia elementem tego dziedzictwa są lokalne zagadnienia kulinarne dotyczące gminy brzosteckiej, na tle regionu i kraju. 
     Mieszkańcy Ziemi Brzosteckiej początku XX wieku to zasadniczo ludność żyjąca z rolnictwa. Dotyczyło to również większości mieszczan brzosteckich z wyjątkiem ludności żydowskiej, która tradycyjnie zajmowała się głównie drobnym handlem (liczyła ok. 6% ogółu mieszkańców terenu, a 38% Brzostku). Niewielki był odsetek ludności polskiej trudniącej się tylko rzemiosłem, bardzo nieliczna była inteligencja i ziemiaństwo. Dlatego mówiąc o naszej lokalnej sztuce kulinarnej, należy pamiętać, że dotyczy ona zdecydowanie stołów chłopskiej ludności rolniczej (prawie 90 % ogółu mieszkańców). Generalnie spożywali oni to co wyprodukowali w gospodarstwie rolnym, a bardzo mało produktów kupowanych w sklepach i przetworzonych. 
Oto przykładowe zestawy typowych posiłków codziennych w chłopskich gospodarstwach domowych:
     Śniadanie: - a) ziemniaki okraszone słoniną w zimie lub masłem w lecie, lub bez okrasy z żurem owsianym lub żytnim; b) kluski drobione z mąki razowej z mlekiem; c) "paciarka" (legumina) z mlekiem, zacierki na mleku; d) jesienią kluski z banią z mlekiem.
     Obiad: - a) kapusta gotowana zwykle z grochem, fasolą, lub postna; b) ziemniaki z żurem, barszczem czerwonym lub kwaśnym mlekiem w lecie; c) kasza jaglana lub jęczmienna, pęczak na mleku lub ze skwarkami; d) potrawy mączne: pierogi z kapustą lub serem, a latem z owocami, makaron z serem; d) gołdy ("kacaboły") z tartych ziemniaków ze skwarkami lub mlekiem.
     Kolacja: a) chleb, czasem z masłem, i mleko lub woda; b) ziemniaki z kwaśnym mlekiem, a latem z mizerią z ogórków; c) prouzioki z chłodnym mlekiem; d) gotowana rzepa z mlekiem. Ponadto do częstych zup należał "ukropek", czyli omaszczony słoniną wrzątek z chlebem oraz "rosół z gwoździa", czyli wywar z jarzyn omaszczony skwarkami podawany z ziemniakami. Z braku cukru gotowano buraki cukrowe i w ten sposób uzyskiwano słodką wodę do kawy zbożowej.
     Nieco obfitsze i bogatsze w białko posiłki spożywano w niedzielę i święta. Do podawanych na obiad typowo świątecznych potraw należały: rosół z ziemniakami oraz ziemniaki z kawałkiem mięsa z królika lub z kury i oczywiście kapusta. Częściej przygotowywano na obiad pierogi lub naleśniki. Na kolację czasem podawano kołacz i kawę zbożową z mlekiem. Na śniadanie był żur i częściej chleb z masłem. Nie zawsze jednak mięso, masło i chleb gościły na świątecznych stołach chłopskich.
     Podsumowując powyższe zestawienie widzimy, że w wiejskich gospodarstwach zawsze dwa lub trzy razy dziennie jedzono ziemniaki najczęściej z żurem, także kapustę gotowaną, często też kasze, "paciarki" i zacierki na mleku. Mięsa spożywano niewiele i to tylko w święta oraz przy okazji świniobicia - raz lub dwa razy w roku, a czasem wcale. Ze świniny najcenniejsza była słonina i pozostałe tłuszcze, które przez cały rok służyły gospodyniom jako omasta do kapusty. Właśnie ziemniaki, kapusta i żur od końca XIX wieku, na wskutek ubożenia wsi, wypierają coraz bardziej liczne kiedyś potrawy mączne, mięso jadano również coraz mniej. Na podkreślenie zasługuje ciężka praca ówczesnych gospodyń domowych, które musiały bardzo wcześnie wstać, aby obrać ziemniaki i ugotować na śniadanie. Starsze dzieci natomiast często rano mełły zboże w żarnach, aby z razowej mąki mogły zjeść zacierkę.
     Natomiast na stołach ziemiańskich tradycyjnie nie brakowało w codziennym jadłospisie białego pieczywa, nabiału, masła, mleka; a na obiad: potraw mięsnych, mącznych, ryb i raków z własnych stawów w postne dni. Natomiast uczty i bale obfitowały w wykwintne pożywienie: pieczone prosię, gęsi, półgęski, polędwice, inne mięsa i wędliny oraz torty, liczne ciasta i napoje.
     Kulinarne dziedzictwo brzosteckiej gminy oparte jest na tradycyjnej kuchni chłopskiej z elementami kuchni ziemiańskiej. Zawsze dla biednych włościan dostatek panujący w dworach był tematem marzeń, a wykwintne potrawy podawane na ziemiańskich stołach inspirowały wiejskie gospodynie domowe. Ta kultura kulinarna przenikała do kuchni chłopskiej i stawała się wzorcem. Wzorzec galicyjskiej kuchni ziemiańskiej i chłopskiej ukształtował się w XIX wieku w czasie zaborów. Wtedy też tworzyła się na bazie bogatej tradycji przedrozbiorowej polska kuchnia narodowa i nasza regionalna - galicyjska. Kuchnia Gminy Brzostek jest częścią tego wielkiego kulinarnego dziedzictwa. Jej największymi walorami było: wykorzystanie produktów pochodzących z własnych gospodarstw, niski stopień przetworzenia produktów, prostota i naturalność, ekologiczność wynikająca z braku chemizacji rolnictwa. Chociaż niektóre przepisy kulinarne z tamtych czasów mogą wydawać się zbyt obfite w tłuszcze to jednak pamiętajmy, że ludność ówczesna częściej i ciężej pracowała fizycznie oraz długie były okresy postne. To powodowało, że w powszechnym mniemaniu, ludzie wówczas nie mieli takich problemów zdrowotnych związanych z odżywianiem jak obecnie.

    W brzosteckiej podstawówce miała miejsce prezentacja dań regionalnej kuchni, która jest jednym z elementów akcji ratowania od zapomnienia rodzimych przepisów kulinarnych. Potrawy zostały przygotowane przez uczniów, nauczycieli i rodziców według zebranych przepisów od mieszkańców gminy Brzostek.
    W zbieraniu przepisów do książki kucharskiej pomagali wolontariusze, radni, członkinie Kół Gospodyń Wiejskich. Zebrano ich 150, z czego 80 zostanie umieszczonych w książce "Brzosteckie przepisy kucharskie"

 

Przekazywanie przepisów kulinarnych przez panią Bronisławę Trzeciak z Woli Brzosteckiej

 

Podpłomyki na liściu kapusty

 

Proziaki

Pierogi

Smalec

 

Studzielina

Gołdy

Ziemniaki z kwaśnym mlekiem

Kapusta z grochem

Gomółki

 


Wyjazd szkoleniowy w Bieszczady
W dniach 1-2 maja 2004 r. 45 osobowa grupa uczestników programu uczestniczyła w wyjeździe szkoleniowym na teren powiatu bieszczadzkiego. Celem wyjazdu było zapoznanie się z przygotowaną infrastrukturą turystyczną w gminach, działalnością gospodarstw agroturystycznych oraz promocją projektu. Trasa wycieczki prowadziła dużą i małą pętla bieszczadzką.
Najważniejsze atrakcje to:

W gospodarstwie agroturystycznym pani Marii Ślęzak 
(Lipie - gmina Czarna)


22 maja 2004r. ukaże się książka "Brzosteckie przepisy kucharskie" wydana przez Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Gminy Brzostek w nakładzie 1000 egzemplarzy. Jest ona dofinansowana ze środków programu "Działaj Lokalnie III" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce.